Kategorie: Wszystkie | Moje zdjęcia
RSS
czwartek, 28 lutego 2013

Chcę wyrwać te okrutne myśli z mego umysłu.

Nie wystaczy mi pisać do szuflady.

A szlag niech trafi rozstanie i smutek.

Niech wszystko odejdzie tam gdzie jego miejsce.

 

Nie boję się Twojej krytyki

nie boję się napisać tego co czuję.

Czas pokazał na co mnie stać.

Przestałam się dusić w sobie.

 

Dziś odwagę spotkałam na ulicy.

Podałyśmy sobie dłonie.

Byłyśmy na kawie

Obgadywałyśmy nasze nastroje.

 

Będę pisać

Bo poezja ugryzła mnie w piętę.

Zostawiła ślad.

Już tego nie zmyję.

 

Zasiadać będę jak co wieczór

na bordowej kanapie

w moim małym pokoiku

i przy kawię będę wysysać myśli moje.

 

Poetka

23:57, agamorka
Link Dodaj komentarz »

Czuje się jak bym szła przez gęstwinę lodu.

Zatopiłam się w myślach.

Znowu myślę o Tobie mamo.

 

...Bo wtedy stół do świąt nakrywałam

posiłek na talerzu układałam.

Torta szykowałam i na nim sześć świeczek.

Usłyszałam głośne pukanie do drzwi...

 

Otwórz!

Ona odeszła.

Słyszysz!?

Odpowiedz na me wołanie.

 

Nie wszystkie święta to czas

 na rodzinne spotkanie.

 

Uciekłam w samotności cień.

Wiem tylko, że malowałam jej twarz nad zalewem

a z liści układałam fryzurę.

 

Dłoń mego dziecka mocno tuliłam do siebie

i bałam się kolejnego utracenia.

 

Poczułam jej ostatni oddech...

już wiecej do mnie nie przyszła.

 

Poetka



 

23:17, agamorka
Link Dodaj komentarz »

Czuwałam nad myślami albo one nade mną.

Poprosiłam sen o wsparcie przy zaśnięciu

lecz on potraktował mnie bardzo srogo.

Krzątał się po pokoju i pytał dlaczego me powieki jeszcze drgają.

 

Miałam przecież zasnąć.

Lecz nie dane mi to było.

Firana kołysała się od podmuchu ciepła.

Za drzwiami mruczał czarny kot.

 

Ja nadal przewracałam się na łożu

i nadal sama.

Co chwila przyświecałam zegarek

by spojrzeć, która jest godzina.

 

Me serce poddenerwowane nicością

dało mi do zrozumienia,

że ma pora nadeszła.

Pora spełnienia.

 

Wstałam.

Przemierzyłam korytarza długość

i zasiadłam do pisania.

Spełniłam się.

 

Wypisało się pióro.

Ze zmęczenia nie miałam sily wstać

by odszukać kolejny nabój.

Pisałam dalej ołówkiem na ścianie...

 

Poetka

 

01:37, agamorka
Link Komentarze (1) »
niedziela, 24 lutego 2013

Zatopione miasto.

Zerwane ulice.

Zatopione parki.

Woda płynąca mostami.

 

Stojący zatopieni w smutki

 bezradni ludzie.

 

Słyszę huk zrywanych brzegów, zalanych łąk.

Nic już nie pomoże.

Nikt nie pomoże,

ni płacz, ni lęk, ni rozpacz...

 

Ciężka woda przepływa obok mnie

ja chcę do domu!



Przede mną tragedia...

Moje serce krzyczy płaczem.

Nie mogę dalej!

Nie mogę do domu!



Zabrała wszystko co miałam.

Zrujnowała życie.

Zatopiła moje miasto i odeszła

w chłodzie.

 

Poetka





23:33, agamorka
Link Dodaj komentarz »

Na górce, w kościele,

który w sercu noszę

przekraczam progi.

Czas w pomieszczeniu miejsca świętego

jest już zapomniany.

 

Szczęście i cierpienie

są tutaj wspomnieniem

Bóg idzie ze mną moją drogą.

Chce iść ze mna do przodu widząc wszystko w innych barwach.

W myślach jest blisko

lecz w rzeczywistości daleko.

 

Chętnie jestem tu u Ciebie.

W Twoim domu.

Nie pytam czy mogę.

Tam mam zawsze drzwi otwarte.

 

Poetka

 



                              Fot. Pan Bogdan Agamus  Kamienna Góra

22:48, agamorka
Link Dodaj komentarz »
sobota, 23 lutego 2013

Opuścił kraj swój.

Z walizką w dłoni

i zawieszona gitarą odszedł

opuścił miasto Kamienna Góra

 w którym się urodził.

Choć nie na zawsze.

 

Tworzy muzykę, gra dla nas.

Talent nieznany nikomu.

Z Aniołami tymi w niebie

i tymi w domu

idzie optymistycznie przez życie.

 

Płomień rokowego szaleństwa

przebija się przez polska skórę.

Tworzy, bo bez muzyki życia nie widzi.

To ona w nim trwa i go budzi.

 

Lecz i my czekamy na Ciebie.

Przejdziesz jeszcze kiedyś naszymi starymi ulicami.

Nakręcimy film jak we mgle z pochodnią w dłoni

będziesz szedł zalewem.

 

A krople nocnej rosy przypomną ci młode lata.

Zagrasz na scenie dla miasta swojego

spotkasz przyjaciół i swojego brata.

Odetchniesz naszym powietrzem.

 

Przybądź, nie odchodź na stałe.

Mało jest takich jak my.

Szalonych i kochanych.

Czekamy i czekać będziemy.

 

Poetka

 



20:09, agamorka
Link Komentarze (1) »
środa, 20 lutego 2013

Przeoczone myśli.

W słowach zawarte jest tyle treści.

Promienne poliki od zamysłu

oczy zmoknięte od wspomnień.

 

W głębi matka chrzestna

z głową w dół spuszczoną...

nieskończony obraz.



Akademia myśli moich

poruszyła murami

starego obrazu

a w nim fotografii miasta.

 

Obudziła pośnięte,

zawstydzone twarze

przemykające po ulicach

nie patrząc na zachodzące słońce.

 

Poetka



Fot.  Pan Bogdan Adamus Kamienna Góra



23:30, agamorka
Link Dodaj komentarz »

 

Tunel marzeń.

Słyszę stukot kół i słów.

Słyszę oddech Twoj na pościeli dnia.

Miasto Legendą. Landeschut.

 

Gorąca plama na sercu

w moich wspomnieniach.

Ciemne tunele, tory porośnięte wypalona trawą.

Bóbr i Zadrna płyna i nie pytają się czy mogą.

 

Miasto za mgłą widziane z wieży kościoła.

Rynek zaśnieżony nocnym posypem.

I ona. Kamienna.

Tak to ona.

 

Mgła nad zalewem, żółty most

pluskot wody i płacząca wierzba,

budząca się leniwie  po nocy.

Miasto ożywa dźwiękami stukotu kamienia.

 

Pomiędzy drzewem a miastem

między mgłą a mostem

widzę ptaki lecące

ku mnie i lądujące na mgle wody.

 

Poetka

 



Fot. Pan Bogdan Adamus Kamienna Góra

 

22:21, agamorka
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 18 lutego 2013

Dlaczego tak jest?

Dlaczego nie umiem powiedzieć ci czego pragnę.

MAMO!Dlaczego?

Nie znam odpowiedzi na Twoje pytanie.

 

Synku kochany.

Gdy tak spoglądam na Ciebie zadaję sobie pytanie.

Dlaczego to Ty?

Dlaczego jesteś inny?

 

Walczysz z otaczającym Cię światem każdego dnia.

Wszystko co nam jest znane dla Ciebie jest obce.

Kluczem rozmowy  dla Ciebie jest dłoń.

Dla mnie drzwiami otwarte oko.

 

Gdyby nie ten gest nigdy bym nie wiedziała czego pragniesz.

To takie ciężkie synku kochany.

Dla Ciebie zawalczę.

Tak jak walczyłam przed laty.

 

Walczyli dla Ciebie tez inni

gdy ja już oddałam me siły.

To oni stali, śpiewali, zbierali

Oni byli wtedy i tam.

 

Nie zapomnieli o Tobie i innych dzieciach chorych.

Lecz po co nam ta choroba?

Dlaczego zabija nas

gdy my chcemy żyć.

 

Mama Rafałka chorego na Autyzm

Poetka

 



 

      Dziekuję wszystkim tym, którzy do nas piszą i wspierają nas każdą pomocą. Dziękujemy

22:42, agamorka
Link Komentarze (1) »
niedziela, 17 lutego 2013

Halo?

-Tak słucham.

-Czy to ty?

-Tak to ja.

Jak się czujesz?

- Pytasz czy wierzba płacze?

Wiesz u mnie okej...pamiętasz mnie jeszcze?

-Dziękuję, że mnie zostawiłeś i odszedłeś bez słowa.

Ale ja, sama wiesz...

-Wiem, powiesz, że nie chciałeś,

lub to, że powinnam być na to gotowa.

Tak no właśnie.

-Po co dzwonisz?

Chcę się Ciebie coś zapytać.

Czy mogę wrócić?Zaczniemy od nowa.

- Nie ma powrotów. Żegnam

 

 

Łzami zakończyła się rozmowa.

Czy ona powinna?

A on nie powinien?

Ciężka rozmowa.

Żacznij żyć, nie warto.

Skreśl stare dni.

Zerwij stary kalendarz ze ściany.

Nowy rok, nowe dni

nowe marzenia.

 

Poetka

 



23:53, agamorka
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3