Kategorie: Wszystkie | Moje zdjęcia
RSS
niedziela, 30 grudnia 2012

Pozwól mi przesapć tę chwilę.

Nie mów nic.

Nie chcę już tak żyć.

Wyciągnełam z szafy małe pudełko

jeszcze raz spojrzałam na jego wnętrze.

 

Pozwól mi żyć tą chwilą.

Raz tylko.

Nie zastanawiałam się czy warto.

Poprostu tego chciałam.

Czekam na skinienie twojej głowy.

Na tak.

 

Spoglądam na telefon.

Wtapiam się w jego ekran.

Czekam na znak.

Cisza.

Prosze napisz coś...

czekanie boli...

cisza zabija...

 

Poetka



 

 

12:14, agamorka
Link Dodaj komentarz »
sobota, 29 grudnia 2012

On.

Opisać go miałam.

Słów potrzebowałam.

Zamyślałam się w muzykę.

Czekałam, aż poda mi słowa na tacy.

Pisałam, mazałam.

...ciepły, uczuciowy...

znowu słów zapomniałam.

Ta radość serca to spojrzenie,

ta kawa z rana do łóżka podana.

Wiesz nie umiem pisać o niebie.

W słowach muzyki prawda płynie

A ty każesz mi budować zdania.

Wolność podnoszenia ramion

i ten uśmiech, twa mowa,

ten głos i ta Twa odnowa.

To wszystko On.

Ten...ten...słowa błachota.

On bez określenia.

Bez opisu w słowach.

Nie umiem?

Nie wiem.

Wolę prawdziwe słowa.

Bez skazy i rymu

bez przecinku w zdaniu

a on z małej litery pisany...

nie opiszę...

lecz powiem ci do ucha.

 

Poetka

 

21:33, agamorka
Link Dodaj komentarz »

Kraczą wrony i kruki.

Przypomniała mi się Warszawa.

Ten park i alejka z ławkami.

Ten mały most na którym często stałam

i kamienie wrzucałam.

Te trzy strony świata wydobywające się z niego.

Te tory obok dziadka domu.

Wspomnienia.

Ten oddech mojej mamy obok.

Stacja Zielonka.

Powrócę tu jeszcze kiedyś.

Może szybciej niż mi się zdaje.

Przejdę tą aleją

siąde na ławce

i wypiję kawę.

Przystanę na chwilę

spojrzę jeszcze raz na to innym okiem.

Warszawskie kruki i wrony.

Warszawskie powietrze.

Wszystko jest postaremu.

Nie ma tylko mamy i jej ojca.

Warszawska krew odeszła na zawsze.

Powrócę.

Wspomnę za was

jeśli będzie mi dane.

 

Poetka



 

 

20:30, agamorka
Link Dodaj komentarz »

Pisałam do niej lecz cisza.

Wielokrotnie moje słowa znikały

jak wczorajszy śnieg.

Nic, albo gorzej niż nic.

Pisała tylko...

"mogłam dać mu to szczęscie...

dlaczego pozwoliłam mu odejść...

ciagle jednak mysle o .....
 i o tym ze juz Go wiecej nie zobacze
i za każdym razem chce mi się płakać"
 
Odszedł jej wierny przyjaciel.
Chwila wspomnień.
Zatopmy się na chwile we wspomnieniach
o nim.
Połączmy dłonie
zatopmy serca w ramiona
niech jej będzie lżej
niech wie, że nie jest sama.
 
Poetka
 
http://www.youtube.com/watch?v=rGVgEBqci8s&list=PL21E0657D20D6D2B8




20:06, agamorka
Link Dodaj komentarz »

Trzy tysiące wspomnień tego widoku

mniej więcej w tym samym miejscu

przy zachodzie słońca pośród drzew.

Wspomnień naszych kres.

Kolorowe zachodzące słońce na brzegu wzgórza

gdzie przytulałeś mnie.

Radosne twarze i włosy splecione

długie rozmowy

moje myśli, które zawsze znałes

bez wypowiadania moich słów.

Tak było kiedyś.

Dziś brak nawet starych fotografii.

Wierzysz?

Nie ma nic.

Zaklęte wszystko.

Nawet obrączki nie zabrałeś ze soba.

Odszedłeś w samotności.

Czy tak chciałes?

Właśnie tego pragnąłeś?

Tak rzadko mówiłeś...

Nie mówiłeś prawie wcale...

Odszedłeś i zostawiłeś

pytania bez odpowiedzi.

 

Poetka

 



 

18:34, agamorka
Link Dodaj komentarz »

Zawsze wierzyłeś, że możesz wszystko.

Wczoraj byłeś obok mnie.

Dziś jesteś tam.

Sama nie wiem gdzie.



"Smutek...smutek od miesiąca,

dziś i już na zawsze

oj tak...szkoda,

że życie bywa czasem tak

"zajebiście niedelikatne"..."

 

Pozwoliłam ci odejść dla niej.

Jak mogłam pozwolić na takie cierpienie?

Nie powiedzą mi karty

nie odpowie mi nikt

na to pytanie.

 

Będę się borykać i snuć po życiu

z pytaniami w wagonie,

na peronie i w autobusie.

 

Ale kiedyś stanę obok Ciebie.

Tam przy zachodzie słońca.

Odnajdę starą fotografię.

Zatrzymam ją w dłoni.

 

Bo gdy znów odejdziesz

pozostanie mi ona.

A nie tak jak dziś tylko wspomnienia.

 

Poetka

 

 

P.S     Dla mojej cierpiącej przyjaciółki...



18:13, agamorka
Link Dodaj komentarz »

Wciaż o nim myśli

mało mówi

dużo wspomina.

Przeprasza, że  zasłaniała ci szczęście

Dziś juz nic nie cofnie.

Ich drogi rozeszły się

jak czerwona wstęga miłości.

Każdy z nich kochał inaczej.

Miłością, która była lecz jej nie było

Wszystko jak wyrwane kartki z kalendarza.

Odszedłeś.

Nikt nie wie dlaczego!

Zostawiłeś serca swe,

zranione myśli

i te chwile warte wspomnienia.

 

Kiedyś odpowiesz mi na pytanie

dlaczego?!

Dziś ...nie chcę nic wiedzieć.

 

Poetka

 

16:19, agamorka
Link Dodaj komentarz »
piątek, 28 grudnia 2012

Bezsenność

a potem spanie na niebieskiej kanapie

w szybkim tempie.

Nocne wiraże

a potem przemyślenia.

Brak snu wciąż na zawołanie.

Dlaczego?

Po co?

Na co?

Skurcz ciała zwiniętego ślimaka

uczucie opadających oczu.

Kiedy znowu prześpię kilka godzin?

 

Poetka

11:03, agamorka
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 27 grudnia 2012

Nie mówisz mi o swoich marzeniach.

Nie umiesz.

Chciałabym byś powiedził mi jedno słowo.

Nie mówisz.

Dalczego nie możesz?

Boli mnie.

Wiesz jak bardzo?

Płaczę choć ty nie rozumiesz moich łez.

Żyję z nadzieją, że kiedyś to się odmieni.

Dziś widzę jak dzień po dniu

robisz kroki do przodu.

Cieszę się każdą chwila.

Daj mi nadzieję na jutro...

 

12:28, agamorka
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3