Kategorie: Wszystkie | Moje zdjęcia
RSS
poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Będę pisać o prawdzie.

O lękach i strachu.

Będę mówić o zdradach na wyspie marzeń.

Będę malowała obrazy słowami utkanymi.

Zbierać do wazonu będę zakochane serca,

zabłąkane dusze.

Będę mówić o miłości z za biurka.

O przekleństwach i o tym co zabronione.

 Nie boję sie słowa.

Nie boję się prawdy myśli

i ukojenia.

Będę potwarzać słowo za słowem

jak Amen w pacierzu.

Będę to robić dla Ciebie

i w Twoim imieniu.

 

Poetka



16:21, agamorka
Link Komentarze (1) »
niedziela, 28 kwietnia 2013

Zatrzymał się świat dla ludzi

 mówiących wciąż o miłości.

Zasypywali rowy uliczne słowami

Zaświecali lampy swoim wzrokiem.

 

Przechodzili murami obcego miasta w pogoni za ciszą.

W głębi serc słyszeli tylko głuche dźwięki telefonu.

Bo tak naprawdę to tylko słowo

ale nikt nie wie jak miłość potrafi być mocna.

Miłość ludzi.

 

Zatrzymały się zegary.

Zatrzymał się ruch uliczny.

Wszystko staneło w bezruchu.

 

Ty nie czujesz tego co oni.

Człowieku, bo dla Ciebie ważne jest słowo.

A oni szukają gniazda jak ptak na drzewie.

W rzeczywistości są tylko ludźmi.

W pragnieniach czymś więcej.

 

Kochają się przez słowa nie widząc twarzy.

Kochają się tylko ze znanego im głosu.

Kochankowie miłości

napotkanej na przejściu dla pieszych.

 

Poetka

 



19:08, agamorka
Link Dodaj komentarz »

Palcem przetarłam ściekający deszcz po szybie.

Roztarłam labirynt kropli.

Obraz marzeń minionej nocy.

Językiem muskałeś krople na ciele mym.

Rozcierałeś choć tak bardzo pragnąłeś.

Twoje lecz nie twoje ciało jej

zabrało cię w krainę łez deszczowych.

 

Przebudziłam się w pieszczotach dłoni Twoich.

Stałam w nocnej bramie

i nie znałam innych dróg.

Wpatrywałeś się w oczy me

wciaż mocno wtapiając się we mnie.



Poetka

 

14:01, agamorka
Link Dodaj komentarz »

Gołymi stopami stąpali po zmokniętych kaflach balkonu.

Ich nagie ciała wtapiały się w ciszę nocy.

Świeciła tylko jedna latarnia,

która oświetlała ich miłość.

 

W dotyku deszczu rozcierali rosę po swych ciałach.

Dotykali się namiętnie.

Zatapiali się w ustach do zapomnienia.

Ich muśnięcia były jak słońce w nocy.

 

Nie przeszkadzała im nagość.

Podniecenie było romantyzmem nocy.

Topnieli w podnieceniu.

 

Zatopnili noc do dnia.

 

Poetka



13:42, agamorka
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 25 kwietnia 2013

Upiła się.

Zachowywała się jak pająk w obcej pajęczynie.

Nie potrafiła wstać z własnej sieci.

Kołysała się wyostrzając wzrok.

Nic nie potrafiło dać jej równowagi.

Wstawała i kładła się na nowo.

Czy wszystko nowe powstaje przy winie?

Czy wszystko co nowe tworzy alkohol?

Mówiła, rozbierała się w rytm stworzonej przez siebie muzyki.

Kołysała się na falach nocy

minionego poranka.

Przez łzy prosiła o przetrwanie

przez łzy wspominała co złe.

Bulgoczącym głosem

krzyczała w czterech ścianach

obcych, namacalnych.

Wrzask rozbijał szyby mieszkania jej obcego.

odeszła zasnęła na obcej jej kanapie...

 

Poetka

 

00:32, agamorka
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 16 kwietnia 2013

Przebudziłam się w przedziałach biegnącego pociągu

mijałam pola i lasy

wszystko tak szybko się przemieszczało.

Wczoraj było miło.

Dziś juz się skończyło.

Życie jak spadająca kartka z kalendarza

zabrała spokój wyszukanego życia.

 

Pozostał tylko obraz namalowany wcześniej,

schowany gdzieś w zapomnieniu.

Przeszłość została gdzieś tam

 gdzie wzrok mój sięga.

 

Trzymając w dłoniach papierosa

przypalam we wespomnieniach te złe chwile.

Czerwoną chustą zakryłam twarz

i odeszłam

 

Poetka



23:27, agamorka
Link Dodaj komentarz »
sobota, 13 kwietnia 2013

Mamo!

Zapomniałem już języka mego

bo każą mi mówić inaczej.

Mamo!

To już rok

jak każą mi mówić na siebie mamo i tato.

Nie cierpie ich.

Oni mnie biją.

Zobacz mamo jak opuchniete mam kolana.

Mamo!

Chcę do domu.

Już każą mi kończyć rozmowę z Tobą.

 

Odległe mi wołanie dziecka mego

słyszanego co jakiś czas w słuchawce.

Ciągłe pytania:

Mamo wytłumacz mi dlaczego?

 

Walka matki nie poddającej się.

Łzy schowane w poduszkę.

 

Mamo zabrali mi Cię.

Mamo zabrali Tobie mnie.

Czy świat oszalał?

 

Dorastam bez Twojej dłoni

spoczywającej na moich skroniach.

Brak mi Twego pocałunku.

 

Mamo nie będę już więcej jeść.

Chcę odejść i zapomnieć o bólu.

 

Mamo nie zapomij o moim sercu...

Mamo pamietaj...

Mamo...

 

Poetka

P.S Wiersz napisany  dla 6 letniego chłopca z Niemiec zabranego z rodziny rok temu.

Jesteśmy z tymi, których spotkał ten los. Agnieszka

 

http://www.youtube.com/watch?v=Ep60kb4-AUU&feature=endscreen&NR=1&list=RD02WJwhqHt958k

 

 

 

Lasst uns die Kinder

 

Mama!

Ich vergaß schon meine Sprache

weil sie mir anders zu sprechen befehlen.

Mama!

Ein Jahr lang schon

soll ich sie Mama und Papa nennen.

Ich kann sie nicht leiden.

Sie schlagen mich.

Schau Mama, wie angeschwollen meine Knie sind.

Mama!

Ich will nach Hause.

Schon soll ich das Gespräch mit Dir beenden.

Weit weg ist der Ruf meines Kindes

nur ab und zu im Telefonhörer.

Ständige Fragen:

Mama, erklär mir warum?

Kampf der nicht aufgebender Mutter.

Tränen im Kopfkissen verborgen.

Mama, sie nahmen mir Dich weg.

Mama, Dir haben sie mich weggenommen.

Ist die Welt verrückt geworden?

Ich wachse auf ohne Deine Hand

die an meinen Schläfen ruhen sollte.

Mir fehlt Dein Kuss.

Mama, ich werde nicht mehr essen.

Ich will fort und den Schmerz vergessen.

Mama, vergiss mein Herz nicht...

Mama, erinnere Dich...

Mama...

 

23:39, agamorka
Link Dodaj komentarz »

spleśniałe myśli jak chleb

pozostawiony w chlebowniku

 

zakłamane słowa

fałszywa dobroć płynąca ulicami

obcego Państwa

 

wierzysz w uczciwość?

stracisz ją gdy tylko

staniesz przed trybunałem sądu najwyższego

 

Polsko gdzie jesteś

dlaczego nie stoisz za dziećmi swymi 

na obczyźnie?

wesprzyj krew swoją i daj im dorastac w domu rodzinnym

 

Poetka

 

 

 



Ich will nach Hause

 

 

verschimmelte Gedanken

wie vergessenes Brot

verlogene Worte

falsche Güte die Straßen entlang fließt

in einem fremden Land.

 

 glaubst du an die Ehrlichkeit?

das wirst du nicht mehr sobald du

vors Obere Gericht gehst

 

 Polen wo bist du

warum stehst du nicht hinter deinen Kindern

in der Fremde?

unterstütze dein Blut und lass sie aufwachsen

im Kreis der Familie

 

Agnes



19:22, agamorka
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 09 kwietnia 2013

Zasiądę na twym parapecie.

Dotykać będę  twe kwiaty

tańczące w duecie.

Za chwilę juz stanę się Aniołem

potem pływającym potworem.

 

Zagarnę wszechświat

nie mówiąc nic nikomu.

Piórem pierzym na kałuży

napiszę słów parę.

 

Na parapet powrócę za chwilę

bo po co mam robić wszystko na raz.

 

Z suchych kwiatów zrobię ikebanę

i porzucę ją na jezioro

niech płynie...

niech płynie...

 

Poetka

 



13:34, agamorka
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 08 kwietnia 2013

Zasypana stosem papierów

od rana do wieczora

siedząca przy komputerze, ona.

Czerwona pomadka na jej ustach dodawała uroku

zapracowanej kobiecie.

 

Długie szatynowe włosy

i okulary zaczepione na czubku nosa

zatrzymał wzrok wchodzącego mężczyzny.

Zagarnęła go spojrzeniem.

 

Odeszła od stołu.

Okrążyła go, zasiadła na brzegu

dotykając palcami ust swoich

podwijając delikatnie elegancką mini.

 

Mężczyzna poprosił o kawę w białej filiżance

z jedną kostką cukru.

Podsuneła okulary ku górze

i poprawiła spadające ramiączko.

 

Odeszła.

Podążała ku nim długim korytarzem.

W dłoniach trzymała wrzące słowa

skraplające się na brzegach porcelany.

 

Postawiła i odeszła

odwracając się zrzucała z siebie tajemnice otchłani.

 

Poetka



23:19, agamorka
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2