Kategorie: Wszystkie | Moje zdjęcia
RSS
sobota, 27 lipca 2013

Odnajdę, choćbym miała szukać jej dzień cały.

Wbiję pale w lekki piach i zbuduję dom.

Taki bez cegieł, bez echa i pustki.

Z mewami będę latać nad oceanem.

Odejdę tam gdzie nikt nie mówi,

że stąpam po jego trawie.

Gdzie znajdę zrozumienie i duszę swą.

 

Ucieknę na moja wyspę marzeń

ciszą zwaną.

Tam gdzie słowa me śpiewane,

są dla ptaków zrozumiałe.

 

Gdzie w nocy spać nie trzeba

a w dzień

żyć prawdą, nie duszonym słowem.

Poetka





 

00:30, agamorka
Link Dodaj komentarz »
piątek, 05 lipca 2013

Będę stopami przewracać piach na plaży

obok mostu żółtego.



Będę przez lornetkę oglądać gwiazdy.

Leżąc na kamieniach 

oglądać będę miasto moje.



Zasiądę tam.

Dziś, tak jak wtedy

będę liczyła zapalające się światła.

Gasnące uliczne latarnie.

 

Będę słyszeć tuż obok mnie

kroki zakochanych przechodniów.

 

Ptaki lądujące na wodzie.

Rechoczące żaby.

Stukot kół.

Warkot silników samochodów.

Szum liści spadających z drzew.

Bicie mego serca

i radość jaką mi dano

mieszkając tam.

Żyjąc i dorastając.

A dziś...

dano mi szansę powrotu

i stąpania tam, gdzie wszystko porosło już mchem.



Poetka

 

 

23:40, agamorka
Link Dodaj komentarz »

Tym mostem szłam

córkę za dłoń trzymałam.

Ona taka skromna, maleńka była.

 

Na dłoniach rękawice,

na głowie czapkę miała.

Dłońmi wózek z lalką popychała.

Zielony w kratę czerwoną.

 

Tak utkwił mi ten most w pamięci.

Wspomnienia przeszłości.

To było wtedy gdy jeszcze w domu był tata i mama.

 

A dziś raz jeszcze tam stanę.

Obetrę dłonią zaszronione poręcze

żółtego mostu.

 

Będzie tak jak na fotografii.

Noc, ciemność.

Świecić będą moje oczy

jasnością tych latarni.

 

Tak stanę tam.

Tak bardzo tego pragnę.

Już za kilka chwil.

Będę kołysała się w rytm powiewu gałęzi słowa.

 

Poetka

 

 

 

Zdjęcie wykonał Bogdan Adamus mieszkaniec Kamiennej Góry

23:14, agamorka
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 04 lipca 2013

Spóźniona na zakręcie dnia i nocy

pakowałam walizkę.

Zapakowałam do niej nowe życie.

Nowy dom.



Tak w zakątku i skrycie.

Na nowej miłości i zaufaniu.

Postanowiłam tak, bo czas już przemija.

 

Nadeszła ta chwila, którą muszę wykorzystać.

Zbuduję cztery nowe ściany.

Nowo udekoruję w barwach miłości i uśmiechu.

 

W donicach zasadzę kwiaty.

Na ścianach zawisną nowe obrazy.

W sercu mym zagości to, czego długo szukałam.

 

Może to da mi nadzieję, na przyjście nowego życia.

 

Poetka



 Elżbieta Jabłońska, Nowe życie

 

18:28, agamorka
Link Dodaj komentarz »

Idę bez parasola

mimo iż ulewa.

 

Nie jem

mimo, iż jestem głodna.

 

Zatrzymuję się pod filarami

mimo, iż wiem, że za chwilę

piorun tam zawita.

 

Przytulona do ściany koryta

obejmuję ją i czuję się syta.

 

Zdejmuję brudne gumowce

by zacząć wszystko od nowa.

 

Idę boso.

Jestem czysta i syta.

Potykam się o wodę w studni i znikam.

 

Poetka

16:08, agamorka
Link Dodaj komentarz »

Szeptem mów do mnie

nie głośnym słowem.

Mowę zamieniaj w obrazy,

maluj jednym pędzlem.

Jednym kolorem.

Nie mieszaj barw świata jedynego.

 

Olejowe i plakatowe

niech spoczną na różnych półkulach.

 

Niech nie mieszają zapachów dnia i nocy

choć dręczą pędzel

i pot ścierają z czoła.

 

Poetka

 



16:01, agamorka
Link Dodaj komentarz »

Królować nam będziesz bez końca.

To to ty pokazałaś co kryje dusza w sobie.

Powaga i wdzięk słowa.

 

To ty byłaś i pisałaś.

Wisława Szymborska

mistrzyni słowa prostego i głębokiego.

Tak to ona.

 

Na regałach w cichym zakątku widnieją Twoje książki

w sercu płyną Twoje słowa.

 

Dla Ciebie dziś gra muzyka.

Dla Ciebie piszę dziś dwa słowa.

 

Nie umiem mówić jak Ty

lecz wierzę,

że właśnie dziś ze mną porozmawiasz.

 

Usiądziesz na ławce w parku

i spojrzysz na moje słowa

zapisane w alejce...

 

Poetka

 



15:33, agamorka
Link Dodaj komentarz »
środa, 03 lipca 2013

Moim najskrytszym marzeniem jest

ujrzeć Cię

przy mgle i wschodzącym słońcu.

 

Pragnienia podbijające niebios,

dotknięcie warg Twoich,

czerwonych jak róży płatki.

Znane mi jeszcze z nocy minionej

tego poranka w chacie drewnianej.

 

Czytane niewidoczne słowa z ust Twoich

poruszane palcem pragnienia

drżącego radia

powaliły mnie nieprzytomnie

w Twe gorące ramiona

tęsknoty

dawno niewidzianego uczucia.

Poetka





22:52, agamorka
Link Dodaj komentarz »